To historia ściśle religijna, osadzona w rzeczywistości lat 80. prawdziwej miejscowości Rybki, położonej koło Lęborka.
Gdy 24 grudnia rodzi się Eli, a na jego dłoniach widoczne są znamiona, mieszkańcy przyglądają się jego życiu z fascynacją, przeradzającą się w coś wypaczonego.
“Wszyscy chcemy iść do nieba” jest opowieścią utrzymaną w konwencji thrillera/horroru, o mocno refleksyjnej naturze.

