piasek na plaży ucieka
próbuję wziąć go w jedną rękę, następnie w drugą
a nawet w obie.
bezskutecznie.
nasypuję go we wiaderko
licząc, że w końcu uchronię się przed jego brakiem.
żyję w przekonaniu, że tylko ten konkretny piasek pozwoli zbudować mi
mój wymarzony zamek.
kiedy jestem już pewna, że jest mój
nadchodzi silny wiatr.
wiaderko się przewraca.
piasek się wysypuje..
nigdy więcej nie będę miała tego samego piasku bo właśnie połączył się z całą plażą.
nigdy już go nie odzyskam.
