Pobyt – streszczenie.
Młody człowiek Marek Ogrodzki, trafia do szpitala psychiatrycznego na „głębokim” wschodzie Polski. Ogrodzki nie pojmuje swojej sytuacji uważa, że jego obecność w szpitalu to jakiś kiepski i niezrozumiały żart. Wszak niedawno odrodzona demokracja wyklucza takie zdarzenia, aby zupełnie zdrowy człowiek mógł znaleźć się wbrew własnej woli w takim miejscu. Naturalnie warunki panujące w szpitalu są niemal karygodne, traktowanie personelu pozostawia sporo do życzenia i „ Pan salowy” może prawie wszystko. Pacjent Ogrodzki nie wykazuje żadnych objawów choroby psychicznej i najpierw z trwogą przygląda się światu „innych ludzi” z czasem z niemałym zainteresowaniem. Zawiera przyjaźnie które zawsze rodzą się na korytarzach szpitalnych. Ogrodzki postanawia przetrwać w świecie psychicznie chorych, uważa że wszystko się wyjaśni i jeszcze długo będą przepraszać za omyłkowe umieszczenie w szpitalu. Dni mijają sennie, ale jak to w takim miejscu cały czas mają miejsce zdarzenia tragiczne i komiczne. Galeria autentycznych „oryginałów” w postaci pacjentów i personelu który również nie odbiega anormalnym zachowaniem od pacjentów. Powoduje że linia normalności się zaciera i tak naprawdę chyba nikt w tym miejscu odosobnienia nie jest zdrowy psychicznie. Ogrodzki oczywiście jest „leczony” pomimo swego sprzeciwu i badany, ale bez zbytniego pośpiechu. Psychiatrzy na wszystkich patrzą jak na chorych, według ich zawodowej „ teorii” tylko Oni są zdrowi psychiczne, reszta to osoby udające zdrowych, każdy poza psychiatrami ma na pewno jakąś fobię i skrywa swe dolegliwości w myśl zasady „ nie ma ludzi niewinnych są tylko źle przesłuchani”. I tej myśli hołduje cały personel szpitala, Ogrodzki jest coraz bardziej „ udomowiony” w tych skrajnych warunkach, zawiera przyjacielskie relacje z pacjentem Malmowskim. Malmowski jest pacjentem numer jeden w szpitalu ze względu na majętnego i wpływowego ojca. I ta znajomość paradoksalnie pomaga Ogrodzkiemu opuścić szpital, który wydawał się nie do „opuszczenia”, pierwsze kroki Ogrodzkiego na tzw. „wolności” dają odpowiedź czy leczenie było zasadne.
Remigiusz Ogonowski
Myślę że powieść powinna znaleźć czytelnika ponieważ co prawda ludzie psychicznie chorzy są wzgardzani, ale świat w jakim zazwyczaj egzystują wręcz fascynuje i ciekawi. Moja powieść rozgrywa się tuż po transformacji ustrojowej i pewne sytuacje w niej zawarte dziś są nie do pomyślenia, powieść zbudowana jest na dialogu i akcji w oparciu galerii nietuzinkowych postaci ludzkich.
