Wielkość tekstu:

Rana

Zabolało raz.

Poczułam to doszczętnie. 
Cios nie przyszedł od strony wroga,
lecz od przyjaciela. 

Strzała trafiła prosto w serce. 

Nie było mowy o ochronie,
bo tarcza stała po przeciwnej stronie. 

Polegliśmy, 
a razem z nami to, w co wierzyliśmy.