Wielkość tekstu:

Usługa

Pojawiłeś się nagle i pokazałeś mi, czym jest bliskość,
obudziłeś we mnie miłość.

Miłość, którą już miałam.

Nie byłeś jej źródłem,
lecz katalizatorem.
Zwykłym prowokatorem.

Po czym odszedłeś.

Zostawiając mnie samą wyświadczyłeś mi przysługę,
jakbym spotkała cię tylko odbierając tę usługę.
Zobaczyłam, że zasługuję na więcej.

Nagle wróciłeś.
Bez cienia refleksji.
Myśląc, że masz prawo do innych dygresji.

Wyznaczyłam granicę,
byś zobaczył we mnie różnicę.

Powiedziałam sobie „życie”.
Chociaż liczyłam na twoją zmianę.
Skrycie.