Autor: Ezop, VI wiek s.ś.
Pewnego mroźnego zimowego poranka czarownica szła przez las i szukała drzewa rodzącego złote jabłka. Wśród drzew znalazła złapanego we wnyki myśliwych Jednorożca, rannego i przemarzniętego z zimna.
Czarownica poczuła żal wobec Jednorożca, więc uwolniła go z wnyków i opatrzyła mu rany.
Jednorożec wkrótce był wolny, a kiedy miał dość sił, przeklął kobietę, która wcześniej była dla niego taka dobra.
Klątwa okazała się być śmiertelna i Czarownica poczuła, że umiera. Wydając ostatnie tchnienie, powiedział do stojących wokół:
— Nauczcie się na moim przykładzie, aby nie litować się.
